dzisiaj słów mam niewiele :) wczoraj tak się rozpisałam, że chyba mi się myśl skończyła... wrzucam więc foty z budowy z etapu, kiedy dach był pokryty membraną, kontr ławy nabite, a na piętrze zaczął kształtować się sufit.... i zmykam.
popadał nam wtedy śnieżek, jak widać.... blee, blee, blee... piszę takie oczywistości, że aż mi głupio. nie będę ściemniać, chcę wam zdać fotorelację, ale obecnie mam tyle na głowie, że myśli mi się po prostu rozbiegły i totalnie nie wiem co pisać. może o tych myślach?
Read More